Dzieckotestuje.pl
Książeczki dla dzieci i niemowląt

Książeczka dla maluchów „Śpij, króliczku” Jörg Mühle

Na początku powiem Wam co mnie nakłoniło do zakupu tej książeczki. Od momentu kiedy synek miał ok 24 miesięcy nagle nie chciał spać w swoim łóżeczku. Od jego urodzin korzystał z łóżeczka turystycznego Baby Design Dream.

Artykuł został podzielony na sekcje:

Zaczął się problem z dziennymi drzemkami – zresztą na chwilę obecną obserwując synka nie zawsze chyba już tych drzemek potrzebuje. Suma summarum dziecko położy się u rodziców, na podłodze, ale nie w swoim łóżeczku. Dlatego też z mężem uznaliśmy, że powoli przyszedł czas na zmianę łóżeczka i oswajanie go z tematem spania w swoim łóżku. Dziecko na tym etapie życia nie zawsze rozumie o czym do niego się mówi, a dobrą metodą na wytłumaczenie jest właśnie pokazywanie. I tutaj z pomocą przychodzi książka „Śpij, króliczku”. Dużo czytałam w Internecie i szukałam dobrej pozycji dla mojego malucha, która przykuje jego uwagę i oswoi z tematem spania. Tak natknęłam się na Króliczka i stwierdziłam, że to pozycja must have w naszej biblioteczce.

Książka dobrze wykonana

Książka jest bardzo dobrze wykonana – twarde strony dzięki czemu synek tak szybko jej nie zniszczy. Chociaż jeszcze w tym wieku czasem mu się zdąży 😉 Natomiast nie mam obaw, że od ciągłego oglądania kartki nie będą zagięte i porwane. Tekstu także nie jest za dużo – idealnie dopasowane dla maluchów, które nie potrafią jeszcze skupić swojej uwagi na dłużej. Oprócz standardowej tematyki pory kładzenia się do łózka plusem książeczki „ Śpij, króliczku” jest to , że to dziecko uczestniczy w rytuale przed snem Króliczka. Przykładowe czynności:

Jak klaśniemy króliczek przebierze się w pidżamkę

Klaśnij, żeby przebrać króliczka

Jak podrapiemy, króliczek się obróci

Podrap króliczka w uszko

Nie powiem bardzo mnie to zaciekawiło, gdyż dużo też słyszałam o książce tego typu „naciśnij mnie”, której nie posiadamy. Stwierdziłam, że jeśli synkowi spodoba się książeczka „Śpij, króliczku” i sposób z jej korzystania to pora poszerzyć naszą bibliotekę o takie właśnie książki. Dlatego też zamówiłam książkę i po dotarciu bardzo szybko pokazałam ją synkowi. Oczywiście dziecko zadowolone z prezentu. Z uwagi na nie przytłaczającą ilość tekstu książka jest oglądana kilka razy. Co ciekawe zauważyłam, że faktycznie „Śpij, króliczku” oswaja synka w tym temacie. Jednakże współpraca z króliczkiem już tak nie koniecznie. Jedyne co synek robi to podrapie króliczka po uszku, poprawia poduszkę i zgasi światło.

Popraw poduszkę króliczkowi

Moja opinia:

Czy poleciłabym zakup książeczki? Tak.

Reasumując uważam, że zakup był udany. Mimo, że dziecko nie do końca korzysta z niej tak jak autor miał na myśli, to obecnie „ Śpij, króliczku” jest u nas hitem. Synek do takiego stopnia ją polubił, że po przeczytaniu jej zabiera ją ze sobą i niech ktokolwiek spróbuje mu ją odebrać! On się do niej przytula i z nią zasypia. Dotychczas były to same maskotki – a tutaj proszę Króliczek. Odkładana jest gdy zaśnie, ale jak się obudzi to wie gdzie ją może znaleźć 😉

Zostaw komentarz na temat produktu

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *